niedziela, 25 grudnia 2011
Jeden kroczek czyli demakijaż wyobrażeń rozmów o pracy.
Jeden kroczek czyli demakijaż wyobrażeń rozmów o pracy.
"...Stój! Dokąd idziesz?! Obudź się,przestań śnić.Spójrz gdzie musisz żyć. Stój! Stój! A teraz myśl!..."
Niemal 30 lat minęło od wydania drugiego albumu charyzmatycznej grupy heavy metalowej TSA rodem z Opola.
Słuchając zastanawia mnie możliwość dopasowania refrenu piosenki "Jeden kroczek" również i do dzisiejszych realiów. Patrząc za okno dostrzegam dzisiaj nie tylko szare i mroczne przedzimie.
Rozmowy międzyludzkie, które pozwalają każdemu z nas realizować się, dają radość czy uspokojenie lub mocno osłabiają tkwiące w nas siły witalne, poprzez złowieszcze świsty, niewidocznych lecz raniących umysły ostrzy słów. Toczą się ich miliardy każdego dnia. Niektóre z nich mają moc sprawczą nadania pewnym historiom biegu wydarzeń. Spotkałem w ostatnim czasie w parku interesującą dojrzałą kobietę. Siedziała pomimo wiejącego wiatru cierpliwie i w zawieszeniu, gdzieś pomiędzy mijającą przeszłością i przyglądającej się ludzkości nieuchwytnej przyszłości. Znając swój punkt widzenia na pozostawanie rzadko obojętnym na podobne sytuacje,z których powstałyby melancholijne obrazy w formie ujęcia chwili postanowiłem jednym pytaniem przeciąć moment nieobecności. Dokąd Pani zmierza? - zapytałem. Donikąd - odparła, lekko zmieszana lecz pozytywnie wybudzona z własnej matni. Z czasem marznąc, wysłuchałem krótkiego opowiadania na temat jej życia zawodowego. Nie było czego zazdrościć, a nawiasem wymieniając poglądy w tym aspekcie pozostałem niedłużny. Rozeszliśmy się mniej więcej po godzinie. Pozostały kłębiące się myśli, tak gęste jak mgła wypalanej w piwiarni paczki papierosów. Bezwonność gęstości tego stanu, pogłębiła jedynie wewnętrzne rozważania na temat bezradności większości ludzkości wobec człekokształtnej, nie obrażając małp, bezczelności. W mediach od dawien dawna stosuje się propagandę sukcesu. Nie ma znaczenia jaki system panuje w danym kraju. Wszyscy prześcigają się w złotoustych wypowiedziach, niekiedy świecących blaskiem jedynie tandetnego tombaku. Powiadają nie wszystko złoto co się świeci, lecz w tym wypadku nie rozwijam myśli. Wyartykułuję je bowiem w innym demakijażu. Jednak biorąc tylko pod uwagę bezczelność z jaką zmierzamy się w pracy lub podczas poszukiwania innego stanowiska głowię się dokąd zmierzamy w zwyczajnym ludzkim wymiarze. Dobrą dekadę temu proponowano pracę na bazie wynagrodzenia prowizyjnego w oparciu o marginalną podstawę dającą namiastkę gruntu. Obecnie spotykam się często z głosami doświadczonych tymi sytuacjami, iż mogą pojawić się u pracodawcy na podstawie kwartalnego okresu próbnego opartego na sprawdzaniu gotowości przyjmowania poleceń służbowych podlegających każdorazowej ocenie w trybie natychmiastowym. Zero podstawy,a o prowizji porozmawiamy jak zostanie wypracowana.Nieodpowiedzialni praktycznie za życie jednostki włodarze polskich realiów każdego szczebla administracyjnego, przypuśćmy, że nie wiedzą nic o dziesiątkach tysięcy kpin, jakie doświadczają rodaków. Pomyśleć jakże nierealna stała się polska demokracja, skoro kwieciste mowy, bezkarnych od lat, tych samych twarzy, przypominają bukiet śnieżnobiałych chryzantem cmentarnych. Nie dziwi mnie zatem fakt, że dzieje się tak, że słysząc słowa "...stój! spójrz gdzie musisz żyć, obudź się, przestań śnić..." poczułem werwę, aby wydusić z siebie gniew, który, co któryś dzień, zżera większość z nas.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz